Schody kacze - czy to rozwiązanie dla Ciebie? Zalety i ograniczenia

Schody podwieszane

Schody kacze – kiedy warto je wybrać, a kiedy lepiej ich unikać?

Kiedy zdecydowaliśmy się na adaptację starego strychu w naszej kamienicy na małą pracownię, stanęliśmy przed ścianą – i to niemal dosłownie. Otwór w stropie był tak mały, a miejsce w przedpokoju tak ograniczone, że tradycyjne schody nie wchodziły w grę, a drabina kojarzyła mi się z brakiem profesjonalizmu i codzienną gimnastyką. Po długich poszukiwaniach wykonawcy, który podjąłby się wykonania schodów kaczych na wymiar, trafiłem na firmę MARK-DREW. Jako że działają na rynku od 1990 roku, liczyłem na to, że ich doświadczenie pozwoli stworzyć coś, co nie będzie tylko „ładnym meblem”, ale przede wszystkim bezpieczną i praktyczną konstrukcją.

Zdecydowałem się na wykonanie schodów z drewna bukowego. Chciałem materiału twardego, zbitego i odpornego na uszkodzenia mechaniczne, ale jednocześnie nieco bardziej przystępnego cenowo niż dąb. Buk w wydaniu MARK-DREW okazał się strzałem w dziesiątkę – drewno jest pierwszej klasy, ma bardzo jednolity kolor i po polakierowaniu na wysoki połysk (zgodnie z moją fanaberią, by rozjaśnić ciemny kąt) wygląda niezwykle nowocześnie. Muszę przyznać, że selekcja surowca u tego producenta to nie jest pusty slogan marketingowy. Stopnie są ciężkie i sprawiają wrażenie niemożliwych do zdarcia.

Największą zaletą schodów kaczych, którą doceniam każdego dnia, jest ich kompaktowość. Dzięki charakterystycznemu wycięciu stopni, zajmują one połowę mniej miejsca niż klasyczna konstrukcja. Jednak tutaj pojawia się główne ograniczenie, o którym lojalnie uprzedził mnie projektant z MARK-DREW już na etapie pomiaru: do tych schodów trzeba się przyzwyczaić. Wchodzenie zawsze musisz zacząć od konkretnej nogi. To rozwiązanie specyficzne, wymagające uwagi, szczególnie na początku użytkowania. Cieszę się, że firma nie próbowała mi ich „wciskać” jako rozwiązania idealnego dla każdego, ale rzetelnie przedstawiła profilaktykę bezpieczeństwa, sugerując montaż solidnej poręczy, na co ostatecznie przystałem.

Jeśli chodzi o techniczne aspekty wykonania, konstrukcja jest wzorowa. Precyzja, z jaką wycięto stopnie o naprzemiennym kształcie, budzi uznanie – wszystko jest idealnie symetryczne i gładkie. Lakier o podwyższonej odporności na ścieranie póki co radzi sobie świetnie, choć wnoszenie ciężkich materiałów do pracowni to dla schodów codzienny test.

Kwestią wartą omówienia są koszty. Choć buk jest tańszy od orzecha czy dębu, to za indywidualny projekt schodów kaczych, które wymagają nietypowego frezowania i precyzyjnego spasowania w mikroskopijnej wnęce, trzeba zapłacić godziwie. Nie jest to cena z marketu budowlanego, ale za to otrzymujemy konstrukcję, która nie „pływa” pod stopami i nie trzeszczy przy każdym kroku.

Podsumowując, schody kacze to genialne rozwiązanie dla osób zmagających się z brakiem miejsca, ale zdecydowanie nie polecam ich do domów z bardzo małymi dziećmi lub osobami o ograniczonej sprawności ruchowej. Jeśli jednak jesteście świadomi tego wyboru, MARK-DREW dostarczy Wam produkt trwały, estetyczny i wykonany z najwyższą dbałością o jakość drewna. Tylko pamiętajcie: zamawiajcie je z dużym wyprzedzeniem i nie zostawiajcie tego na ostatnią chwilę przed końcem remontu. Trzeba swoje odczekać w kolejce.

Kontakt

Skorzystaj z naszych usług i ciesz się wygodą bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Oferujemy bezpłatne dostawy, aby ułatwić Ci korzystanie z naszych produktów i usług.