Adaptacja poddasza na cele użytkowe - o czym pamiętać przy wyborze schodów?
Na co zwrócić uwagę przy wyborze schodów podczas adaptacji poddasza na cele użytkowe?
Kiedy dwa lata temu kupiliśmy z żoną dom z tzw. „nieużytkowym poddaszem”, wiedzieliśmy, że prędzej czy później czeka nas walka o dodatkowe metry kwadratowe. Przy dwójce dorastających dzieci adaptacja strychu na dwie sypialnie i mały gabinet stała się koniecznością. Jako laik w kwestiach budowlanych, szybko zrozumiałem, że największym wyzwaniem nie będzie samo ocieplenie dachu, ale wstawienie stałych schodów w miejsce dotychczasowej, składanej klapy w suficie. Po analizie kilku ofert postawiliśmy na firmę MARK-DREW, głównie ze względu na ich staż na rynku i fakt, że oferują kompleksową usługę – od projektu, po montaż.
Przy adaptacji poddasza istotne okazało się to, o czym zapomina wielu inwestorów: odpowiedni kąt nachylenia i wysokość przejścia. Nasz otwór w stropie był niefortunnie umiejscowiony pod skosem dachu, co sprawiało, że większość gotowych rozwiązań groziła uderzaniem głową o połać przy wchodzeniu. Tutaj muszę oddać ekspertom z MARK-DREW, że ich doradztwo na etapie pomiaru było bardzo rzeczowe. Projektant odradził nam masywne schody pełne, które planowała moja żona, argumentując, że w naszym ciemnym przedpokoju stworzą one ponurą „szafę”. Ostatecznie stanęło na schodach ażurowych na wangach, które wpuściły światło z góry.
Jeśli chodzi o samo wykonanie, zdecydowaliśmy się na dąb selekcjonowany. Materiał, który dotarł na miejsce, faktycznie był pierwszej klasy – drewno bez przebarwień, gładkie i o bardzo zdrowym rysunku słojów. Wykończenie lakierem o podwyższonej odporności na ścieranie w wersji satynowej wygląda solidnie i, co ważne dla rodziców, nie jest przesadnie śliskie. Doceniam też precyzję obróbki krawędzi – stopnie są delikatnie wyoblone, co przy małych dzieciach i częstym bieganiu góra-dół ma dla mnie spore znaczenie pod kątem bezpieczeństwa.
Montaż był etapem najbardziej stresującym, ponieważ wymagał powiększenia otworu w stropie i precyzyjnego wpasowania konstrukcji w już wykończone ściany poddasza. Ekipa montażowa wykazała się dużym doświadczeniem – schody „siadły” idealnie, a szczeliny przy tynkach zostały estetycznie wykończone listwami maskującymi. Muszę jednak uczciwie wspomnieć o drobnych mankamentach: proces produkcji trwał o dwa tygodnie dłużej, niż widniało w umowie.
Warto też pamiętać o kosztach. Adaptacja poddasza to worek bez dna, a schody na zamówienie od takiego producenta to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych wzwyż, zależnie od wykończenia. W naszej kalkulacji musieliśmy uwzględnić dodatkowe barierki zabezpieczające na górze, co podniosło finalną cenę. Niemniej jednak, patrząc na efekt końcowy, widzę różnicę między solidnym, grubym dębem a tańszymi schodami modułowymi z marketu. Schody są sztywne, nie skrzypią pod ciężarem dorosłej osoby i wizualnie spięły nam cały dół z nową górą.
MARK-DREW to firma dla tych, którzy cenią święty spokój w kwestii trwałości konstrukcji, o ile są w stanie zaakceptować fakt, że na rzemiosło tej klasy trzeba po prostu trochę poczekać i odpowiednio zapłacić.
Kontakt
Skorzystaj z naszych usług i ciesz się wygodą bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Oferujemy bezpłatne dostawy, aby ułatwić Ci korzystanie z naszych produktów i usług.