Sosna we wnętrzach — tanie rozwiązanie czy kompromis jakości?
Jestem pomocnikiem stolarza w firmie Mark-Drew i codziennie mam ręce pełne roboty przy różnych gatunkach drewna. Kiedy na warsztat trafia sosna, atmosfera od razu się zmienia. Nie ma tu takiej spinowej powagi jak przy dębie, ale to wcale nie oznacza, że traktujemy ten materiał po macoszemu. Często słyszę od klientów pytanie: „Czy ta sosna to tylko tania zapchajdziura, czy faktycznie da się z niej zrobić coś porządnego?”. Odpowiedź nie jest prosta, ale po tysiącach godzin spędzonych przy strugu i szlifierce, widzę to jasno.
Sosna to bez wątpienia najpopularniejsze drewno iglaste w naszym kraju. Jej główny atut to cena i dostępność. Dla wielu inwestorów, którzy budują dom z ograniczonym budżetem, jest to realny ratunek dla portfela. Pozwala zaoszczędzić konkretne sumy, jeśli porównamy ją do dębu czy jesionu. Ale czy to oznacza spadek jakości? Jeśli patrzymy na twardość, to niestety tak. Sosna jest miękka. Wiem to najlepiej, bo muszę z nią uważać bardziej niż z jakimkolwiek innym materiałem. Wystarczy, że mocniej uderzę dłutem albo niefortunnie upuszczę narzędzie, a na powierzchni od razu zostaje ślad. W domu jest tak samo – klucze upuszczone na schody czy chodzenie w ciężkich butach szybko zostawią tam swoją historię.
Mimo to, sosna ma zalety, których nie podrobi żadne twarde drzewo. Chodzi o klimat. Kiedy tniemy sosnowe dechy, cały warsztat pachnie żywicą tak mocno, że czuć to jeszcze wieczorem w ubraniach. Ten zapach potrafi utrzymywać się w domu przez długie miesiące. Sosna ma też bardzo wyraźne, szerokie słoje i charakterystyczne sęki. To one nadają wnętrzu ten ciepły, wiejski styl. W Mark-Drew dbamy o to, by każda deska była odpowiednio wyselekcjonowana. Odrzucamy te z wypadającymi sękami, bo wiemy, że osłabiłyby konstrukcję schodów. Dobrze przygotowana i wysuszona sosna to materiał bardzo wdzięczny, o ile fachowiec zna jej naturę.
Sekret polega na tym, żeby sosna nie wyglądała „tanio”. W naszej firmie stosujemy twarde lakiery, które biorą na siebie uderzenia mechaniczne i chronią miękkie włókna. Sosna fantastycznie przyjmuje też bejce. Możemy ją wybielić pod styl skandynawski albo przyciemnić tak, że na pierwszy rzut oka wygląda jak stare, szlachetne drewno. Jeśli ktoś szuka schodów na rzadziej używane poddasze albo kocha styl rustykalny, gdzie każda rysa dodaje charakteru, sosna będzie strzałem w dziesiątkę. To nie jest gorsze drewno; to po prostu materiał dla kogoś, kto ceni autentyczność i domowe ciepło bardziej niż pancerną odporność. W Mark-Drew pokazujemy, że solidne rzemiosło potrafi wycisnąć z sosny to, co najlepsze, tworząc schody, które służą latami i nie rujnują budżetu.
Kontakt
Skorzystaj z naszych usług i ciesz się wygodą bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Oferujemy bezpłatne dostawy, aby ułatwić Ci korzystanie z naszych produktów i usług.